Sama siebie nie nazywa artystką, bo dopiero co zaczęła tworzyć. Na początku malowanie było jej małym hobby do szuflady. Z czasem jako rękodzieła w prezentach dla bliskich, teraz zaś stało się jej pasją, która przeszła w uzależnienie. „Nie ma tygodnia, w którym farb nie wyciągnę i pędzlem po płótnie nie przeciągnę”.
Serdecznie zapraszamy na oglądanie prac w kawiarni od 8 marca do 15 maja 2019 r.
